Cześć,
dzisiaj chce wam pokazać mój projekt denko. Wprowadziłam go już od dawna, ale niestety wiele opakowań poszło do śmieci i nie jestem w stanie ich pokazać. Przedstawię tylko te co zostały. To zabieram się do ich przedstawienia :
1. Pierwszym produktem, który przedstawię będzie bardzo dobrze znany już zmywacz z Isany. W pojemności 250 ml kosztuje niecałe 7 złotych na promocji można dostać za mniej. Jest bardzo wydajny, dobrze zmywa lakier, a nawet te brokatowe. Za ta cenę na razie nie znalazłam nic lepszego i przy nim zostaje.
2. Kolejnym produktem będzie żel pod prysznic także z Isany Creme Dusche o zapachu jogurtu owocowego. Wszystkie żele z tej firmy są nawet wydajne i bardzo tanie za cenę w promocji 2 złote a w normalnej koło 4 i pojemność 300 ml można się na nie skusić i nie wydawać nawet dużo pieniędzy na inne droższe.
3. Następnym jest pomadka ochronna z Bell średnio nawilżała, zostawiając film na ustach. Raczej na nie się już nie skuszę.
4. Czwartym produktem będzie odżywka ochronna z Eveline 8w1. Bardzo dobrze działa na moje paznokcie, pozostawiając je twarde i do tego szybciej rosną. Używam jej jako bazę pod lakier i jak do tej pory nie zrobiła mi krzywdy. Więc jak skończy się odżywka też z tej samej firmy tylko przyspieszająca wzrost paznokci, to na pewno zakupię ją ponownie. W Rossmannie kosztuje ona 10 złotych.
5.Następnym produktem jest podkład z Rimmela Match Perfection w kolożę 101 classic ivory. Jest to mój totalny ulubieniec, jeśli znajdę na niego jakąś promocję zaraz go biorę. Idealnie stapia się z moją cerą, nie podkreśla suchych skórek, nie tworzy maski na twarzy.
6. I teraz najdroższym produktem będzie lakier do paznokci z Essie ich cena jest strasznie wysoka, bo kosztują gdzieś około 35 złotych za 13,5 ml. Lakier długo się utrzymuje na paznokciach bez bazy ani top coat'u. Był on w kolorze 94, piękny niebieski odcień. Ale na razie nie kupię żadnego lakieru z essie, mam za dużo innych.
To by było na tyle z projetku denko. W niedługim czasie powinni pojawić się ulubieńcy.
Bye life brunette




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz